Zapatrzono się razy:

piątek, 30 września 2011

Korale Drewniane Heaven

Bo u mnie jest tak, że jak zasiądę do tych drewnianych kulek, to mnie siłą odciągać trzeba ;) i tak było i tym razem :) Początkowo miałam w planach jeden zestaw na zamówienie :) a potem była Eris, ten niebiański zestaw i kilka kolejnych :) (pewnie  fotki będą niedługo). Część została mi już odebrana ;) troszkę zostało. Przed Wami Drewniane Korale Heaven :) 



c: 45
zamów podobne - effciaczek@gmail.com

Uwaga!! :) Ponieważ uwielbiam wszelkie liczbowo cyfrowe specyficzne kombinacje oraz wariacje wraz z wybiciem 5555 odsłony bloga ogłoszę Mega Candy :) (oczywiście możliwe delikatne opóźnienie z przyczyn czysto technicznych :) czasem bywam poza domem ;) )
Tak więc :) zapraszam do odwiedzania :) i przyszłej zabawy :) 

czwartek, 29 września 2011

Korale Drewniane Eris vol 3

Już pisałam, ze drewniane poplątańce to jedne z moich ulubionych korali :) Bo i kolorowe :) i ładne ;) i niezwykle relaksuje mnie nawlekanie tych kuleczek :)

Przed nami kolejna już odsłona korali Eris :) Niby wszystkie takie same :) ale dla mnie każdy  z zestawów jest inny :)


C: 45
zamów podobne - effciaczek@gmail.com

Naszyjnik z serii Kraina Miedzi - Shell - masa perłowa

Orientalny, kolorowy, niebanalny, z przepięknym połyskiem masy perłowej a jednocześnie zmatowiony jej dzikim i naturalnym pięknem. Naszyjnik zrobiony z płatków barwionej masy perłowej osadzonym na miedzianym łańcuszku. Jest dwustronny :) Jedna zachowuje błyszczący charakter masy perłowej - a druga :) właśnie ten cudowny mat :) To czego można być pewnym ,to to iż w rzeczywistości urok tego naszyjnika jest nieporównywalny do jego fotografii...

C: 35

Kolczyki z serii Kraina Miedzi - Sheena

A czemu by tak nie połączyć pięknych morskich odcieni kryształów z ciepłą i egzotyczną miedzią?? No, właśnie, dlaczego by nie?? :) W końcu całkiem ładnie się komponuje taki zestaw :)



C: 14

Kolczyki z serii Kraina Miedzi - Irruma

Długo czekały na swój debiut w sieci :) Kolczyki na bazie miedzianego łańcuszka. Bursztynowy nefryt i zielony turkus :)

do nabycia http://www.artillo.pl/product/kolczyki-iruma,26924.html
C; 14

niedziela, 25 września 2011

Naszyjnik Aisha - masa perłowa, miedź, kamienie syntetyczne

W końcu!! W końcu udało mi się złapać trochę światła (no przecież naukowcy ostatnio odkryli, ze to nie światło jest najszybsze ;)). A jak światło okiełznane to i fotki moich tworów ujrzały światło dzienne ;)

Naszyjnik Aisha: baza to miedziany łańcuszek ozdobiony mnóstwem koralików i szklanych i z kamieni syntetycznych i masą perłową. Efekt piorunujący :) Ładnie leży na szyi :)

C: 35
zamów podobne - effciaczek@gmail.com

poniedziałek, 19 września 2011

Weekendowiec

Ostatni weekend był wyjątkowy :) ciepły, słoneczny taki... optymistyczny :) pozwolił naładować akumulatorki na  cały (zimny już tydzień). Motyle chyba najbardziej, całą powierzchnią skrzydełek przeczuwały co będzie i łapały ciepłe promyki :) Chyba jeszcze nigdy nie widziałam ich przebywających w tak dużym zagęszczeniu  na tak małym obszarze :)



 
Nie przeszkadzał im nawet Jankowski próbujący pogłaskać każdego z osobna :)


Motyle dopisały :) Dynie też ;) Te wyhodował Taton mój rodzony :) 

Taczka okazała się jedynym słusznym środkiem do przetransportowania ich :)
Teraz jeszcze tylko trzeba je zakonserwować :) "zmarnować" i porobić dżemiki :)

A wiecie co sprawia największą frajdę pięciolatkom i ich mamusiom?? Zabawy na świeżym powietrzu :) skok przez kupkę siana, skok w sianko, fikanie koziołków, pełzanie po nim i wszelkie inne możliwe wygłuptasy :)  Trzeba było sprawdzić czy te wszystkie "stogi siankowe" spełniają normy bhp i mieszczą się w przepisach unijnych. Stosowne certyfikaty zostaną wystawione na dniach ;) i zatwierdzone przez dwuosobową komisję testującą ;)


P.S. Siano jest jak piasek na plaży ;) można znaleźć je (później) wszędzie ;)

środa, 7 września 2011

STO LAT!!!! STO LAT!!!! Tort Wesoły Listek :) czyli tort rasta ;)

Witajcie moi Drodzy albo raczej moje Drogie po dłuuuugiej przerwie :)

Jakiś czas temu u Pauli z www.justmydelicious.com ujrzałam tort przecudny, kolorowy jak sama tęcza i tak apetyczny, że pomimo moich mówiąc delikatnie niezbyt wysokich kulinarnych umiejętności ;) postanowiłam go zrobić :D W nieco zmienionej formie, w oprawie graficznej tez innej :) tak troszkę z przymrużeniem oka :)
Dla Mężona mojego ukochanego :) Z okazji jego urodzin :) Niech mu się spełnią wszystkie marzenia :D

Torcik wyglądał tak :)

A w środku  (fotka robiona bardzo na szybko, na stole, między jednym "krojnięciem" a drugim, zanim zniknął zupełnie) wygląda tak: 


Inspiracją był dla mnie Tęczowy Tort jak wygląda (a wygląda rewelacyjnie)  możecie same sprawdzić :)

Do mojego tortu Wesoły Liść  :) było potrzebne:
Na biszkopt:
10 jajek
1,5 szklanki cukru
1 opakowanie cukru waniliowego
2 łyżeczki proszku do pieczenia,
barwniki spożywcze: żółty, zielony, czerwony, kupione  tutaj
zielona plastyczna masa cukrowa można kupić tutaj
amaretto (do nasączania)
foremka ;) kupiona też w tortowni

Na krem:
1 litr śmietanki 36%
5 opakowań śmietan-fixu
pół szklanki cukru
opakowanie cukru waniliowego

I co dalej??
Żółtka ukręciłam z  połową szklanki cukru i cukrem waniliowym do "białości". Następnie należy ubić na piane białka z resztą cukru ( można spokojnie dodać nieco mniej niż w przepisie, chyba, że lubicie bardzo słodki biszkopt), następnie powoli i delikatnie mieszamy obie powstałe masy. Z jeszcze większym namaszczeniem i delikatnością dodajemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia.

Mała dygresja. Przepis przepisem ale postanowiłam do ubitych żółtek dodać mąkę, a dopiero potem białka. I tutaj UWAGA!! nigdy tak nie róbcie ;) wyszła mi kluska którą cudem udało się rozcieńczyć białkiem ale biszkopt nie wyrósł tak jak powinien ;)

Masę dzielimy na trzy (w moim przypadku części) i dodajemy barwinki. Lepiej dodawać po trochu i sprawdzać czy uzyskany kolor ma odpowiednie nasycenie :)

Każdy kolor pieczemy oddzielnie w tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia. Piekarnik nastawiamy na 180 stopni i po 30 minutach biszkopt powinien być gotowy :) Przetrzymałam go trzoszkę przy uchylony dźwiczkach a potem ostudziłam na kratce.

W międzyczasie śmietanę ubiłam z cukrem i śmietanfixem i przygotowaliśmy listki tak zwanie wesołe :)


Teraz pozostaje już tylko dekoracja. Blaty nasączone amaretto ( pokaźną porcją nasączone) przekładamy bitą śmietaną. Śmietaną smarujemy również wierzch tortu i boki :) Na to układamy naszą dekorację. Niestety listki ułożone po bokach mogą się ześlizgiwać zostawiając zielone smugi. Tort najlepiej przechowywać w lodówce :)