Zapatrzono się razy:

czwartek, 13 października 2011

Dekupażowanie rodzinne :)

Jakiś czas temu zapragnęłam sprawdzić się w dekupażu. Zanabyłam niezbędnik początkującej dekupażystki, spędzając w sklepie bite 2 godziny. Dokonując wyboru, selekcji, popełniając bankructwo jednocześnie chłonęłam wiedzę od niezwykle miłego i pomocnego Pana Sprzedawcy... Następnie udało mi się nabyć mnóstwo serwetek od Karolci i tak, korzystając z tego, że naszła mnie wena :) wyciągnęłam drewienka ćwiczebne :) Oto efekt :)
I myślę, że chyba jestem gotowa na to :) by zająć się jakimś większym projektem :)

3 prace testowe :) 



i każdy kafelek oddzielnie :)
bazyliano :) z tymiankiem

Mak

i kwiatunie drobne :)

A na ostatek coś z czego jestem najbardziej dumna, mimo iż to dzieło nie wyszło spod moich rąk :) Pierwsza praca mojego Syna :)
I sam Artysta przy pracy :)
:D:D:D:D:D

2 komentarze:

  1. Nie obraź się Kochana, ale chyba syn Cię pobił w tym tworzeniu!! Ale talent ma na pewno po mamusi!
    Gratuluję i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. hahaha miałam wpisać podobny komentarz :D
    Pozdrawiam,
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń