Zapatrzono się razy:

wtorek, 11 października 2011

Naszyjnik Hrabina i choroba Synola

Witam w ten pochmurny dzionek...
Wieści najnowsze z linii frontu - Dziecion mój ma zapalenie płuc :/ wobec tego spędzimy najbliższe dwa tygodnie w domu próbując wrócić do zdrowia. Nasz dom pomału przypomina szpital... ale sam chory czuje się rewelacyjnie oczywiście na tyle na ile pozwala mu obecny stan... humorek go nie opuszcza, gdyby nie diagnoza postawiona przez pulmonologa pomyślałabym, że Młody nieco naciąga rzeczywistość.

W międzyczasie powstała nowa seria naszyjników i bransoletek :) Pólfabrykaty dojrzewały przez całe lato :) bo niby wizję miałam, ale zapału brakowało...
Ten będzie dla mojej mamy :) Często korzystam z jej krawieckich umiejętności :) więc odwdzięczam się tym, co wyjdzie spod moich łapek :)

Naszyjnik Hrabina :)




Póki co niestety jestem nieco do tylu z aktywnością blogową, ale obiecuję, że jak tylko dojdziemy bardziej do siebie - nadrobię zaległości :)

1 komentarz: