Zapatrzono się razy:

sobota, 21 września 2013

Pulpeciki w sosie pomidorowym z mozzarelką :)

Lubię takie dania które świetnie smakują przygotowane na świeżo. No, ale dużo wygodniej jest upichcić coś wcześniej a potem tylko podgrzać. Grunt, żeby smakowało równie dobrze :) Albo nawet i lepiej :) I tak się akurat złożyło, że w lodówce zalegał mi całkiem spory zapas pomidorków koktajlowych ( u moich rodziców na działce rosną jak szalone). Mozzarelka też gdzieś tam czekała na obsadzenie w głównej roli :) A w zamrażarce zawsze mam zapas kurzych cycków ;) Więc w ruch poszły rondelki i łychy :) i tak oto powstało to pyszne danie :)



Sos pomidorowy:
- dobry kilogram pomidorków koktajlowych
- dwie cebulki
- trzy ząbki czosnku
- po łyżeczce bazylii, oregano i majeranku
- pół łyżeczki cukru
- sól i pieprz do smaku (u nas umiarkowanie bo mamy roczniaka do spóły)
- oliwa do smażenia

- mozarella

Posiekane cebulki i czosnek podsmażyłam na oliwie, po chwili dodałam obrane i przekrojone (chociaż to drugie raczej nie było konieczne) pomidorki koktajlowe. Podusiłam przez 10 minut, na koniec przyprawiłam ziołami, solą, pieprzem  i cukrem :)

Pulpeciki:
- 3 połówki piersi z kurczaka wraz z polędwiczkami (zmielone)
- jajko
- dwie łyżki keczupu
- dwie łyżki gęstej śmietanki
- dwie łyżki posiekanej natki pietruszki,
- bułka tarta ( tyle, aby masa zrobiła się na tyle gęsta by swobodnie ukulać pulpet
- sól pieprz do smaku



Mięso zmielić (mi wyszło niecałe pół kilograma), wymieszać z keczupem, śmietaną, natką pietruchy, jajem. dodać tyle bułki tartej, żeby masa była w miarę gęsta - na oko ze 3 łyżki. Ukulac pulpeciki, usmażyć na złoto.

I teraz nasze pyszne danie  możemy podać od razu - czyli zalać pulpety sosem posypać mozzarellką. Chwilkę podgrzać i serwować :)  (Najlepiej z makaronem lub bagietką jak ktoś woli)
PYCHA :)

Albooooo, jeśli przygotowujemy danie na następny dzień, można pulpety ułożyć  w naczyniu żaroodpornym, zalać sosem  również posypać mozzarellą :) Nazajutrz wystarczy piec około 20-30 minut. Znaczy się po prostu podgrzać :)






W zasadzie to taka wariacja na temat spagetti w sosie bolońskim :)

Smacznego ;)

P.S. Uwielbiam spieczony serek na wierzchu :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz