Zapatrzono się razy:

czwartek, 23 stycznia 2014

Po prostu :) dla Babci i Dziadka :)

Życzymy wszystkim Babciom i Dziadkom (a w szczególności tym naszym :) ) aby każdy ich dzień był tak radosny i szczęśliwy jak nasze Kocurki gdy przygotowywały dla nich niespodzianki :) Oczywiście życzymy jeszcze dużo zdrówka  siły abyście mogli wygłupiać się z Kocurkami, otaczać je troską i miłością jak najdłużej :)



piątek, 17 stycznia 2014

Zapiekanka z mięsa mielonego na cieście francuskim

Znalazłam w jakimś starym egzemplarzu  Soli i Pieprzu przepis na takie cudo :) Ojjjjj apetycznie wyglądało na zdjęciu :)  Przecudnie pachniało przy przygotowaniu :) i super smakowało :) Idealne danie na teraz. W końcu pora typowo zapiekankowa. Zimno, buro i mokro... Czekamy z niecierpliwością na opady białego puchu :) I szukamy kolejnych perełek ze starych gazet.

Wracając do zapiekanki następnym razem zrobimy ją na spodzie z kruchego ciasta :) 
 a póki co dzielę się przepisem w wersji oryginalnej.



 


Składniki 
1 cebula
1 ząbek czosnku (u nas raczej conajmniej o 3 więcej ;) )
150g oliwek nadziewanych papryką
1 pęczek natki pietruszki
50g boczku
100g sera żółtego
łyżka oliwy 
400g mięsa mielonego (daliśmy około 600g)
1 łyżeczka koncentratu pomidorowego
1/4 łyżeczki startej skórki z cytryny 
sól, pieprz,
1/4 łyżeczki tymanku
gałka muszkatałowa
3 jaja
1 czubata łyżka mąki
125ml mleka
1 opakowanie ciasta francuskiego


Co robimy dalej?

Cebulę i czosnek siekamy, obrane oczywiście ;) Odsączone oliwki kroimy w plasterki - raczej cienkie. Natkę pietruszki myjemy, i drobno siekamy listeczki.
Boczek kroimy w cienkie plastry (w szerz, żeby miały w miarę małe wymiary). Ser ścieramy na dużych oczkach.

Na patelni rozgrzewamy oliwę wrzucamy czosnek  cebulę, żeby je zeszklić. Dodajemy mięso mielone. Smażymy, mieszając. Teraz dodajemy resztę to znaczy koncentrat pomidorowy, skórkę z cytryny, natkę, tymianek, boczek, oliwki. Doprawiamy solą i pieprzem i odrobiną startej gałki muszkatałowej*. Masa niech teraz przestygnie. Jajka mieszamy z serem, mlekiem i mąką.

Czas nastawić piekarnik . Piekłam zapiekankę w 180 stopniach celsjusza - z włączonym termoobiegiem. Ale zanim trafiła tam na 50 minut, formę do zapiekania skropiłam zimna wodą, wyłożyłam ciastem francuskim robiąc spory rancik. Teraz pora wyłożyć farsz i zalać masą serowo jajeczną.  I do nagrzanego piekarnika :)

Myślę, że świetnie smakowałoby z dodatkem fety :)

SMACZNEGO!

* Gałka muszkatałowa - fuuuuj, śmierdzi to to starym stęchłym drewnem, zupełnie jak w wiejskim kościółku liczącym ze 200 lat. Nie lubię kupnej tartej gałki m. aleeee tym razem użyłam świeżej i sama utarłam :) Omajngad!!! Cudna, cytrynowa, pikantna... Zdecydowanie taką uwielbiam :)





P.S. Przepraszam, za ewentualne braki literki "i". Zmarła śmiercią tragiczną, wydłubana przez najmłodszą pociechę. Chwilowo podjeliśmy wyzwanie i trenujemy pisanie "i" bez "i". ;)

czwartek, 2 stycznia 2014

Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku :)

Niech się Wam szczęści, układa po myśli i wiedzie całkiem dobrze a nawet i lepiej :) Niech Rok Nowy przyniesie same pomyślne i radosne dni, przepełnione młością, niezapomnianymi chwilami i mnóstwem kreatywnych pomysłów :)

niech się spełnią te życzenia :)
Efciak  i Tęczowe Kociaki :)