Zapatrzono się razy:

piątek, 28 marca 2014

Zestaw Marynarski dla pani Jowity :)

:) Po burzy przychodzi słońce :) A jak :)Zakończyliśmy już, mam nadzieję, walkę z choróbskami. Odgoniliśmy Haninkowe zapalenie płuc  i Jaśkowe zapalenie oskrzeli :) Także można by rzec, że marzec mamy w pigułce... i luty częściowo też. Było minęło. Zapominamy :)

W końcu możemy odetchnąć pełną piersią :) i świeżym powietrzem :) Jupi :)

a mamusia w ramach odstresowania się znalazła nawet chwilke na zabawę z koralikami :) i wyszedł mi zestaw marynarski :)




P.S. Zestaw zrobiony na zamówenie ale jeśli się podoba :) polecam się ;)

wtorek, 4 marca 2014

Z nudów....

Nasionka zakupione w zeszłym roku krzyczały!! O tak!! Tak krzyczały, że aż je usłyszeliśmy. A że akurat gdzieś w kącie pomieszczenia gospodarczego leżała zapomniana paczka ziemi, udało się znaleźć doniczki do sadzonek i całkiem sporo entuzjazmu, więc postanowiliśmy przywołać wiosnę a tak naprawdę to troszkę poeksperymentować :)
I tak oto zasialiśmy
stewię,
trawę cytrynową,
pomidorki koktajlowe miniaturowe takie parapetowe i
paprykę kajeńską :) Nasionka pozyskane z własnej uprawy :D

Czy coś nam z tego wyrośnie?? :D Czekamy na efekty :) i plony obfite :)
Pomidorki już do nas krzyczą - będziemy smaczne i kolorowe :) na czerwono ;)


poniedziałek, 3 marca 2014

Najlepsze Faworki piecze się w domu :)

Co jak co ale jeśli chodzi o pączki  i tłusty czwartek z całą stanowczością stwierdzam, że dobry cukiernik upiecze je lepiej niż ja ;) Mam dwa,  nie trzy ulubione i sprawdzone miejsca gdzie można kupić te pyszności. I one na pewno będą pysznościami :) ALEEEEEEE jeśli chodzi o faworki: żaden masowy wyrób nie jest tak dobry jak domowy :) Ne tak kruchy, nie tak smaczny... no jakiś taki mało smaczny ;)
Od długiego czasu korzystam z jednego przepisu :) Swego czasu robiłam nawet więcej ciasta i mroziłam :) coby potem szybciutko upiec Młodemu małą porcję faworków. Bo UWIELBIA!! :)
A przepis na faworki można znaleźć tutaj: EFCIAKOWE FAWORKI








SMACZNEGO!! :D

P.S. Zdjęcie archiwalne ;) Nowa porcja upiecze się jutro :)