Zapatrzono się razy:

środa, 12 lutego 2014

Na szczupaka

Powszechnie wiadomo, że jak dziecko siedzi cicho to jest to nad wyraz podejrzane :) Chyba, że śpi ;) Idąc dalej tym torem zakładamy, że postukiwania, śpiewanie, granie na garnkach mogą pozornie uspokoić naszą i tak już nadwyrężoną wszelkimi niespodziewanymi przypadkami czujność. O tak, dobrze przeczytaliście :) POZORNIE!! Bo rzeczywistość jest zgoła odmienna. Gotując obiad dzisiejszy, zaglądam co jakiś czas do Małej Rozrabiary. Bawi się grzecznie :) Ha!! widać już wtedy miała plan. Już widze to kłębowisko myśli w jej małej główce: "widzisz mamusiu, jestem grzeczną dziewczynka, nie psocę, możesz spokojnie zabrać się za moje ulubione koteciki". Po takiej wzualizacji nie mogłam nie pójść i tych kotletów nie zrobić. Zwłaszcza, że zgodnie z panującą teorią hałasy dobiegające z pokoju pownny mnie uspokoić. Zatem wchodzę po 15 minutach, zadowolona, uśmiechnięta  w ogóle cała w skowronkach :) Widzicie to?? :D No to super, bo mina mi zrzedła w 3 sekundy. Dzieć mój płci żeńskiej, radośnie pląsa sobie w bajorku na środku salonu. Kojarzycie może potępioną przez telewzję Trwam woodstockową kałużę?? No.... mniej więcej takie  harce wyczyniała moja córa!! Mokrusieńka od stóp do głów podchodzi do mniie wskazuje na nożkę i mówi: "Mamusiu bucik" :) Nie lubi mieć mokro w butach ;)
A mnie się nasuwa taka myśl na podsumowanie: LATO pośpiesz się :)

Aha :) skąd się wzięła woda zapytacie. Haniulka sobie nakapała z bidonu. A te "uspokajające" hałasy to odgłos ślizgów między innymi  na szczupaka ;)