Zapatrzono się razy:

czwartek, 26 marca 2015

Wiosenne porządki przejęła firma GRYPA S.A.

Wtargnęła sobie bezpardonowo na nowy rynek, przejmując pakiet większościowy a w zasadzie całościowy.Sponiewierała nas okrutnie, wypłaszczyła, wymęczyła a na sam koniec podrzuciła nam w bonusie-nie szczędząc nikogo - pogrypowe zapalenie płuc. W obliczu takowej klęski żywiołowej na wiosenne porządki nie mamy siły. Ani chęci. Dodatkowo siły nie mamy na nic. Nic to. Niech sobie sąsiedzi palcami pokazują brudne okna. Najwyżej wyskrobię sobie w nich świątecznego zająca i pisanki. Firanek nie posiadam - prać nie muszę. Z grubsza odkurzę, nogą wepchnę rzeczy bez miejsca do szafy. I jakoś przeżyjemy ;) Chyba że cud się stanie. Siły wstąpią. I nastąpi cudowna przemiana w matkę polkę sprzątającą.

W co wątpię. HAHAHA ;)