Zapatrzono się razy:

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Krzyż

Pędząc, tudzież kuśtykając, z kręgosłupem zawiązanym w supeł, podziwiałam żywotność i energiczność 80 latka odzianego w strój sportowy. Wyprzedził mnie, mało tego, znacznie zwiększając odległość, maszerując tym swoim dziarskim krokiem... Nic to... Spięłam pośladki i doczłapałam jakoś na ten rentgen. Miłe Panie widząc moje heroiczne wysiłki coby jendak utrzymać się jakoś w pionie, od razu cyknęły fotkę. Świetnie... na niej zawsze wychodzi się szczupło. Odbiór zdjęcia za dni 4. Dam radę. Nie na darmo Mężon wykupił reklamówkę leków (o których marzy każdy narkoman) przeciwbólowych, przeciwskurczowych, rozkręcająco-wykręcających... z 10 kilogramami maści rozgrzewająco-dających-ulgę. Z listą skutków ubocznych na trzy tysiące kilometrów. Mam to gdzieś, szczerze powiedziawszy. Wybieram ryzyko zawału niż ten cholerny ból pleców...
Na dokładkę, wisienka na torcie... Dwie godziny nudy to za dużo dla naszego psa. Syn przynajmniej odpaliłby sobie kosolę. Maximus zrobił sobie $%$&$$#%&!!!!!!!!! nie wiem co!! Chyba mu się akcja jakiejś ostrej strzelanki przeniosła w real, bo destrukcja była totalna... Znacie te sceny, kiedy to puszek z poduch pokrywa wszystko w pokoju?? Fajnie to wygląda... ale na filmach... A jak dodatkowo możecie sobie posadzić kwiatki  na środku salonu, bo akurat ziemi jest tam pod dostatkiem, to już w ogóle inna bajka... horror raczej...
Na myśl o odkurzaczu kręgosłup zapomniał o wiadrze piguł w żołądku. No nie dam rady! Nie i już! Łączę się z nim w bólu! Mąż  przywdział pelerynę super-mega-hiper-bohaterskiego-bohatera i opanował ten chaos przeokrutny.
Zostawił mnie bez dzieci, bez obowiązków z nakazem leżenia i leżenia :) Nawet pies poczuł powagę sytuacji i zadowolił się krótkimi spacerami.
Tak więc czuję, że już nie czuję. Czyli leki działają...

Pan Doktor również zasługuje na szczególne uznanie: widząc człowieka w człowieku, przyjął mnie bez kolejki.

Powinnam puścić totka... Taka kumulacja  zdarza się nieczęsto!

A to co mnie dopadło nazwijcie jak chcecie: lumbago, korzonki, rwa kulszowa. Bolało jak diabli... Poród przy tym to pestka...