Zapatrzono się razy:

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Zwykłe serowe naleśniko-placuszki w niezwykłej formie :)




Czasem i mnie ponosi ułańska fantazja :D

Składniki:
  • Zwykłe ciasto na placuszki serowe (zaimprowizowane dość mocno z tego co w lodówce) plus  
  • dowolne duże foremki odporne na wysoką temperaturę plus
  • chęci i cierpliwość :)
Podajemy z uśmiechem i dowolnymi dodatkami :D
Wyszperałam w odmętach zamrażarki borówki amerykańskie :) pycha 




środa, 13 kwietnia 2016

Czekoladowy krem z kaszy jaglanej - pyszny!!!

Miłością do właściwości kaszy jaglanej pałam od dawna. Smak kaszy jaglanej nie ani mi obcy ani straszny. Niestety 3/4 rodziny nie podziela moich upodobań. Co nie wpływa w żaden sposób na moje nieustające chęci przemycenia im tej kaszy :D I tak krok milowy został poczyniony wraz z przygotowaniem kremu jaglanego. Kremu czekoladowego :) Zjedzonego do ostatniej łyżeczki :) Zanim ostatecznie wystygł :D
Warto go podać chociaż raz :) bo jest zdrową alternatywą słodkich, kupnych deserów. Dodajemy do niego to, co lubimy. Jest sycący :) No i czekoladowy ;)



Przepis podejrzałam u Opalanki.  Zresztą nie tylko ten ;) ale trochę przeinaczyłam go na moje potrzeby :) co jest równoznaczne ze skróceniem czasu przygotowania. Jednocześnie nie mam pojęcia czy ta zamiana przekłada się na jakość. Chociaż myślę, że nie ;)


Gotujemy kaszę jaglaną więc potrzebujemy
kubek/szklanka kaszy jaglanej
sól spora szczypta

Nie zdarzyło mi się kupić kaszę jaglaną która byłaby gorzka. Ale ostatnio zaopatrzyłam się w jaglankę na wagę z innego źródła niż zazwyczaj, wobec tego postanowiłam poczynić pewne zabiegi które goryczkę ewentualną usuną. Wstawiłam wodę w czajniku (potrzebujemy sporo wrzątku). Rozgrzałam pusty garnek. Wrzuciłam do niego odmierzoną ilość kaszy. Chwilę, dosłownie minutkę podprażyłam. Przesypałam na sitko. Przelałam zimną wodą, przelałam wrzątkiem.
Do garnka wlałam 2 kubki wrzątku i wsypałam szczyptę soli. Dodałam kaszę jaglaną i na małym ogniu pod przykryciem gotowałam do całkowitego wchłonięcia płynu przez kaszę.  Czyli 15-20 minut. Nie mieszamy kaszy!!

Szykujemy resztę.

 do kolejnego garnka wrzuciłam pokruszoną, deserową czekoladę sztuk jeden, 2 łyżki gorzkiego kakao, 4 łyżki brązowego cukru, łyżkę masła,  wlałam 3/4 kubka mleka.  Wszytko podgrzałam, mieszając aż do rozpuszczenia czekolady. Gorzkie kakao rządzi się swoimi prawami, lubi być długo mieszane. Zdjęłam z ognia.

Przygotowałam orzechy laskowe i truskawki pokrojone na małe kawałki. Tych składników użyjemy do posypania.

I teraz robimy jak z muffinkami. Mieszamy składniki mokre z suchymi. I blendujemy aż do uzyskania gładkiej masy. Lub w miarę gładkiej ;)

Przekładamy do pucharków. Dodajemy orzechy i truskawki. Truskawki dodają lekkości. Świetnie się komponują. Następnym razem spróbuję z borówkami amerykańskimi. Zamiast orzechów można dodać bakalie. Albo i orzechy i bakalie. Zawsze będzie pysznie. :)


 A komentarz Męża: "W końcu znalazłaś zastosowanie dla kaszy jaglanej." bezcenny :D
- szklanka kaszy jaglanej
- tabliczka (100 g) gorzkiej czekolady (lub pół na pół z mleczną)
- 2 łyżki kakao
- dużą łyżka zwykłego masła (miękkiego w temp. pokojowej) lub dwie masła orzechowego (można pominąć, krem będzie nieco mniej jedwabisty)
- 3/4 szklanki mleka (krowiego lub roślinnego - sojowego, owsianego itp.)
- 4 łyżki cukru, miodu lub ksylitolu, czy zblendowanych na papkę, pokrojonych wcześniej daktyli bez pestek
- dwie duże garście ulubionych, posiekanych bakalii - u mnie żurawina, rodzynki, orzechy, morele - See more at: http://niebonatalerzu.blogspot.com/2014/04/krem-z-kaszy-jaglanej.html#sthash.3HO8iV5O.dpuf

tabliczka (100 g) gorzkiej czekolady (lub pół na pół z mleczną)
- 2 łyżki kakao
- dużą łyżka zwykłego masła (miękkiego w temp. pokojowej) lub dwie masła orzechowego (można pominąć, krem będzie nieco mniej jedwabisty)
- 3/4 szklanki mleka (krowiego lub roślinnego - sojowego, owsianego itp.)
- 4 łyżki cukru, miodu lub ksylitolu, czy zblendowanych na papkę, pokrojonych wcześniej daktyli bez pestek
- dwie duże garście ulubionych, posiekanych bakalii - u mnie żurawina, rodzynki, orzechy, morele - See more at: http://niebonatalerzu.blogspot.com/2014/04/krem-z-kaszy-jaglanej.html#sthash.3HO8iV5O.dpuf
tabliczka (100 g) gorzkiej czekolady (lub pół na pół z mleczną)
- 2 łyżki kakao
- dużą łyżka zwykłego masła (miękkiego w temp. pokojowej) lub dwie masła orzechowego (można pominąć, krem będzie nieco mniej jedwabisty)
- 3/4 szklanki mleka (krowiego lub roślinnego - sojowego, owsianego itp.)
- 4 łyżki cukru, miodu lub ksylitolu, czy zblendowanych na papkę, pokrojonych wcześniej daktyli bez pestek
- dwie duże garście ulubionych, posiekanych bakalii - u mnie żurawina, rodzynki, orzechy, morele - See more at: http://niebonatalerzu.blogspot.com/2014/04/krem-z-kaszy-jaglanej.html#sthash.3HO8iV5O.dpuf

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Wyniki konkursu :)

Wyniki konkursu ucieszyły nas szczególnie gdyż kurak widoczny poniżej z tego posta


zdobył miejsce pierwsze :D Cieszę się tym bardziej iż Synol włożył ogrom pracy w wykonanie Pana Jajka :D



czwartek, 7 kwietnia 2016

Naszyjnik Miłości :)

Cór rzecze do mnie znad plasteliny i muszelek:

- Mamo, zrobiłam Naszyjnik Miłości, to dla Ciebie :)




Bezcenne są takie chwile :)


środa, 30 marca 2016

Wylęgarnia kurczaków :)

Niby oczywista oczywistość, że jak człowiek pracuje, jego czas płynie inaczej... Dzięki temu chyba lepiej doceniamy te wolne chwile, których było więcej :)

Jeszcze przed Wielkanocą Synol wziął udział w konkursie na pisankę. Dzielnie pracował, poświęcił sporo czasu :)  Za to efekt końcowy był imponujący :)



Pan Jajek


Na wyniki konkursu nadal czekamy :) Do jutra :)

Córa swojego kuraka też musiała mieć. W wersji bardziej babskiej. Z kokardką. Od razu widać, że to dama. Nóżki skromnie ułożone. I ta kokardka na czubeczku :)



:D

piątek, 11 marca 2016

Całkiem Kobiecy Prezent - szlifierka wielofunkcyjna

To całkiem normalne, że kobieta w ramach kwiatka na Dzień Kobiet dostaje takie cudo, prawda??









Ładny kwiatek ;) Kwiaciarnia przypadła mi do gustu. I mam ogromną nadzieję, że mąż wizytówkę w portfelu zatrzymał :D